wtorek, 16 lipca 2013

Krótkie liźnięcie Słowacji


Mając do wyboru: Czechy czy Słowacja? każdy wybierze Czechy, bo to państwo gdzie: po pierwsze jest taniej (w Słowacji płaci się w euro), a po drugie są lepsze drogi i widać zamożność tego kraju.

Pytając się osób mieszkających niedaleko Słowacji: gdzie warto się wybrać? albo co regionalnego można zjeść? odpowiadali, że nic tu ciekawego nie ma, a Słowacy regionalnej kuchni nie mają..

My jednak nie zrezygnowaliśmy i na parę godzin wybraliśmy się, aby liznąć Słowację.



Bardzo spodobała mi się fontanna, która z daleka przypominała mi żółwia, potem zastanawiałam się co to za ryba, aż w końcu wspólnie z mężem doszliśmy do wniosku, że to jest łódź podwodna.. :)




Kończąc wycieczkę kupiliśmy trochę słowackich słodyczy i oczywiście czeską kofolę :) i piwka, które są o wiele tańsze niż u nas (i lepsze - bo z chmielem!).

1 komentarz:

  1. Ja byłam w Popradzie w liceum na obozie zimowym. Ale wtedy nie było jeszcze euro. I bardzo milo wspominam ten wyjazd. Natomiast w Czechach jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń