środa, 30 kwietnia 2014

Przez park na bosaka


Mój pierwszy raz w Teatrze Kwadrat okazał się niesamowitą przyjemnością: wygodne fotele, dużo miejsca, mnóstwo humoru i odprężenia. Spektakl "Przez park na bosaka" to strzał w dziesiątkę! Cała publiczność się bawiła, śmiała, wyluzowała. 2.5 h bardzo szybko minęły - chętnie zobaczyłabym jeszcze raz ten spektakl.

Temat banalny: młode małżeństwo wprowadza się do swojego małego mieszkanka, na początku wszystko im pasuje, potrzebują siebie i swojej bliskości, szybko jednak zaskakuje ich różnica charakterów i smutna rzeczywistość. Tak wyglądają współczesne małżeństwa, które nie mając prawdziwych problemów robią z igły widły: nie chcesz iść ze mną przez park na bosaka w środku zimy, więc musimy się rozwieść, bo nic nas nie łączy :)))

Sztuka fajna, z humorem, piękne kolorowe stroje Marty Żmudy Trzebiatowskiej (białe cudne kozaczki i śliczne sukienki - muszę je mieć!) i ta jej nieustająca energia i wesołość to coś wspaniałego :)

niedziela, 27 kwietnia 2014

Tiul i ramoneska

 

Pierwszy raz podoba mi się coś, co jest aktualnie w modzie. Zakochałam się w spódnicach czy sukienkach tiulowych, a także w skórzanych ramoneskach. Klasa sama w sobie!


To znakomite połączenie i do wyjścia na spacer, i do teatru, na imprezę :) W końcu już wiosna, szafę trzeba odświeżyć :)

Noc żywych Żydów

 

Dobry, intrygujący tytuł to połowa sukcesu przedstawienia, a jak jeszcze do tego dojdzie dobre wykonanie, to sukces gwarantowany! "Noc żywych Żydów" to spektakl, w którym akcja gra główną rolę. Jest w nim wszystko: dobra zabawa, nawiązanie do gier RPG, musicalu, science fiction, teledysku, komedii, a także komiksu. Pojawia się golizna (czego się nie robi, żeby przyciągnąć widza), medytacja, scenki porno - jak widać choćby na powyższym zdjęciu, i dużo zwrotów w języku niemieckim.

Świetnie bawiłam się na tym przedstawieniu. Dawno czegoś tak dobrego nie oglądałam. Aktorzy spisali się znakomicie. Zastanawiam się tylko, dlaczego tak rzadko jest grane te przedstawienie.. Dziś dopiero trzeci raz się odbędzie i nie wiadomo, kiedy znowu się pojawi w Warszawskim Teatrze Dramatycznym. A szkoda, bo to relaks jakich mało :)

sobota, 26 kwietnia 2014

Podarunek


Najlepszy prezent to taki, który jest podarowany bez okazji, to też taki zrobiony własnoręcznie. Dlatego bardzo podobają mi się kwiatki z papieru, kwiatki namalowane na komputerze, a także kwiatki własnoręcznie zerwane :)


Od wczoraj wspaniały zapach unosi się w naszym mieszkaniu :) Taki mały gest, a tak wiele znaczy :)

środa, 23 kwietnia 2014

Psy szczekają, karawana jedzie dalej


Warto myśleć o sobie, realizować swoje pragnienia, myśleć o sobie w pozytywnych barwach, bo kto jak nie my zna siebie najlepiej? Czasami przychodzą chwile zwątpienia, które przysłaniają życie ciemnymi chmurami, i aby je odgonić trzeba nie lada trudu.

Czy inni ludzie nas doceniają? Coraz bardziej w to wątpię. Ludzie wg mnie dzielą się na tych, którzy mają empatię, tacy ludzie to skarby, oraz tych, którzy jej nie mają, a jak nie mają, to i mieć nie będą. Nasze samopoczucie zależy w dużej mierze od ludzi, którzy nas otaczają. Czasami nie mamy na nich wpływu i trzeba wg znanego powiedzenia robić swoje, bo psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Nie wolno się zatrzymać i dać się innym wciągnąć w jakieś bagno, warto być sobą i sprawiać sobie przyjemności.

Dziś może z 3 razy zrobiłam dobry uczynek całkiem obcym sobie ludziom. Dobrze się z tym czuję, bo wiem, że życie dla innych ma sens. Uwielbiam jak ludzie się do mnie uśmiechają, doceniają. Ostatnio bliscy mnie nie rozpieszczają, dlatego tak bardzo doceniam gesty innych osób. I chwała im za to :)

Dziś zrobiłam też dobrze samej sobie. Kupiłam karnet na kolejnych 10 lekcji tańca brzucha :) Uwielbiam oderwać się od rzeczywistości i poczuć się kobieco przy arabskich rytmach. To daje mi dużo radości, chęci do życia - brakowało mi tego w ostatnich dniach, czy nawet miesiącach...

czwartek, 17 kwietnia 2014

Dobre uczynki


Codziennie dobry uczynek - takie postanowienie mam od wczoraj. Widząc w ludziach wiele złości, niechęci, brak ludzkich odruchów, zauważyłam, że i we mnie powoli zaczęła wkradać się znieczulica. I gdybym nie poznała właścicielkę pewnego spa, pewnie nie zmieniłabym nastawienia. Ta kobieta po przyjacielsku traktuje swoich pracowników, nie wywyższa się, przy klientach zachowuje się bardzo ciepło, naturalnie, nie dość, że swoją pracę wykonuje bardzo profesjonalnie, to jeszcze dba o bardzo dobre samopoczucie każdego, kto do niej przyjdzie. Na wszystkie pytania zna albo szuka odpowiedzi, poleca też kosmetyki innych firm, bo wie, że rzeczywiście pomagają.

W świecie, gdzie panuje dyplomacja czy sztuka negocjacji i dialogu, zapanowała sztuczność, więc jak poznałam osobę z której bije wiele dobroci, sama zapragnęłam się zmienić. Wczoraj udało mi się spełnić jeden dobry uczynek, dziś też mam nadzieję, że się uda. Mały gest, a cieszy, nie tylko obdarowanego, ale także tego, kto go czyni. Warto być człowiekiem i pomimo wielu negatywnych bodźców płynących z zewnątrz robić swoje, tak, abyśmy byli zadowoleni ze swojego życia.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Noe: wybrany przez Boga


Kontrowersyjny film. Po seansie miałam mieszane uczucia. Było w nim dużo przemocy, dużo krwi, dużo fanatyzmu. Jako osoba wierząca (lecz podkreślam nie fanatyczka) znam historię potopu i wybudowanej przez Noego arki, jednak nie podejrzewałam, że ten film tak mną wstrząśnie. Tytułowy bohater dla Boga jest w stanie nawet zabić własne wnuczki. Bóg nie daje bezpośrednich znaków, człowiek je sam interpretuje, dlatego czyny Noego były dla mnie niepojęte.

Samo przygotowanie filmu wymagało od reżysera wiele pracy, ale też odwagi. Odbiegając od samej tematyki filmu, projekcję oceniam wysoko. Natomiast jeśli chodzi o całokształt totalnie nie wiem co o tym myśleć. Czy poszłabym jeszcze raz na ten film? - Nie. Wystarczy mi wrażeń na długo.

Szczęściu można pomóc


Dziś o kosmetykach, urodzie, relaksie. Dlaczego to wszystko jest takie ważne? No właśnie.. Można kupić krem za 10 zł, można za 110 zł. Można i więcej wydać, jeśli zawiera np. różowe czy fioletowe algi. Spotkałam wiele kobiet, które nie używają kosmetyków, bo albo nie lubią, albo twierdzą, że je na nie nie stać. Lecz czy nie lepiej są odbierane np. przez szefów czy klientów kobiety bardziej atrakcyjne? bardziej dbające o siebie? Róż czy nawilżająca szminka do ust doskonale podkreślają naszą kobiecą naturę, krem pod oczy powoduje, że wyglądamy na młodsze, bo przecież oczy i dłonie najszybciej zdradzają nasz wiek. Spotkałam kobiety, które pomimo swojego podeszłego wieku świetnie wyglądają. Niejedna o 20 lat młodsza kobieta mogłaby im pozazdrościć wyglądu. Sekretem na pewno jest pielęgnacja siebie. Jeśli dbamy o swoją skórę, nie ma szans, żeby szybciej się starzała, niż u osób, które niczego nie używają. Poza tym razem z koleżanką stwierdziłyśmy, że jak się ładnie umalujemy i jak używamy lepszych kosmetyków, to czujemy się o wiele lepiej :) Zadbana kobieta to szczęśliwa kobieta!

Ciekawe jest też to, że teraz i mężczyźni zaczęli cenić sobie swój wygląd. Używają specjalnie przygotowanych pod siebie kremów do twarzy, kremów do rąk, do oczu, często korzystają z sauny, chodzą do stylistów, którzy podpowiadają im jak mogą poprawić swój wizerunek, korzystają z mnóstwa zabiegów na włosy.. istny kosmos! Oczywiście z manicure i pedicure też korzystają. Dlaczego więc mamy być gorsze?

Ostatnio też skorzystałam z sauny. Była to sauna fińska. Świetny relaks dla ducha i ciała! Najchętniej codziennie odpoczywałabym w takiej saunie. Temperatura sięgająca 80-90 stopni.. choć ja wolę 60-70. W saunie słyszę własne myśli i naprawdę się odprężam - jak nigdzie indziej!

Szczęściu można pomóc - tak, bo jeśli zadbamy o swoje dobre samopoczucie to inni będą nas lepiej spostrzegać, zacznie się nam w końcu lepiej układać. Przyjemniej się w końcu przebywa z osobami zdystansowanymi, wesołymi, niż z pochmurnymi..

wtorek, 8 kwietnia 2014

Wizytówki z pomysłem


Wizytówka potrafi wiele o nas powiedzieć, więc kiedy zakładamy firmę, warto też poświęcić chwilę temu właśnie małemu gadżetowi, który wbrew pozorom, jest bardzo istotny.

Do tej pory miałam zwykłe wizytówki, tworzone przez firmy, z którymi współpracowałam. Teraz przyszedł czas na zrobienie swoich. W szukaniu pomysłów pomagają też te gotowe, które widnieją na stronach internetowych. Stanowią inspirację, ale też powodują uśmiech na twarzach :)

Wizytówki w formie cukierków są genialne!


Wszystko zależy od tego, jaki zawód wykonujemy, a także od naszego charakteru i potrzeb. Ja lubię oryginalne gadżety, dlatego właśnie takie wizytówki przypadły mi do gustu :)

Divergent (Niezgodna)


Jestem pewna na 100%, że gdyby nie moja koleżanka, która zaproponowała mi pójście do kina na ten właśnie film, sama nigdy bym się nie zdecydowała. Ani zapowiedzi, ani plakaty, po prostu nic mnie nie zachęcało. Myślałam, że film mi się nie spodoba, poszłam tylko dla towarzystwa.

Jakie było moje zdziwienie już w trakcie filmu, który od początku zaczął bardzo mi się podobać! Film akcji, niezwykle emocjonujący, przyprawiający miejscami o ciarki - świetne oderwanie od rzeczywistości, choć czasami przypominał system, w którym żyjemy. Wybory, z którymi musieli się zmierzyć główni bohaterzy, zadecydowały o całym ich życiu. 


Bohaterowie walczą ze sobą, a także ze swoimi słabościami. To walka fizyczna i psychiczna. Uwielbiam filmy, w których widać, że jak się czegoś bardzo chce i dąży do tego, żeby to osiągnąć, to się to uda. Jednak wielka siła drzemie w człowieku.


Pojawia się też wątek miłosny. Film co prawda jest bardzo przewidywalny, ale nie przeszkadza mi to. To chyba najlepszy film, jaki do tej pory oglądałam. Kiedyś tak mnie zafascynował Avatar, a teraz Divergent.