piątek, 22 listopada 2013

Magia przyciągania


Z magią przyciągania spotkałam się będąc na studiach, miałam wtedy mnóstwo zajęć praktycznych, ze sztuki negocjacji, perswazji, reklamy, wizerunku. To ludzie, pozycje literackie, filmy, pokazali mi że światem nie rządzi przypadek, lecz my sami wszystko przyciągamy. Kiedy marzyłam o Afryce, ona sama do mnie zawitała z propozycją wyjazdu, najpierw półrocznego - miałam tylko nauczyć się francuskiego i przejść parę szczepień. Na Afrykę się jednak nie zdecydowałam. Wiele zaryzykowałam wyjeżdżając na 3.5 miesiąca do Stanów - na obóz żydowski, miałam wtedy pisać pracę licencjacką o kulturze żydowskiej.. Potem przyciągnęłam zaproszenie na wyjazd na Alaskę, a w te wakacje zaproszenie na wyjazd do Australii. Alaskę odpuściłam, czekając na lepsze czasy.. A Australię chcę zwiedzić z rodziną. Tak czy siak, te przykłady świetnie obrazują, że jak człowiek o czymś bardzo mocno myśli, to dzieją się cuda :)

Piszę dziś o tym, bo ostatnio myślałam o nauczaniu swoich dzieci w domu.. Zwierzyłam się z tego pewnej osobie, która uznała, że nie ma na to szans. No i dziś, czytając artykuły w mojej ulubionej gazecie (miesięczniku "Pani"), dowiedziałam się, że w Polsce aż 1500 uczniów korzysta z domowej edukacji. Nosi ona nazwę: homeschooling - powstała w USA i Australii. W USA aż 2.5 mln uczniów z niej korzysta. A co ciekawsze, dzieci uczące się w domach, są mądrzejsze i mniej wypalone :) Ach ta magia przyciągania ... :)

Osobom, które chcą zgłębić ten temat, polecam film (jest też książka) o prawie przyciągania: The Secret. Warto pracować nad sobą i własnymi marzeniami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz